Najpierw uszkodził garaż, a potem odjechał
Wysoki mandat i punkty karne to konsekwencje, jakie poniósł 34-letni kierowca Mitsubishi za spowodowanie kolizji i uszkodzenie ściany garażu. Mężczyzna po tym jak doprowadził do zdarzenia odjechał z miejsca. Dokładna analiza pozostawionych na miejscu śladów i monitoringów pozwoliła krapkowickim policjantom wytypować i dotrzeć do sprawcy jeszcze tego samego dnia.
O zdarzeniu mundurowi zostali poinformowani 30 sierpnia, kiedy do Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach zadzwonił mężczyzna, który w godzinach porannych ujawnił uszkodzenie swojego garażu. Funkcjonariusze, którzy zostali skierowani na wskazany adres dokonali oględzin miejsca zdarzenia, w trakcie których ustalili kolor pojazdu jak i jego możliwe uszkodzenia na podstawie ujawnionych pozostałości po pojeździe oraz przeanalizowali dostępny na miejscu monitoring.
Jak wynikało z zebranych informacji do zdarzenia doszło 29 sierpnia w godzinach wieczornych, kiedy to kierujący pojazdem w sposób dynamiczny wjechał na teren garaży, a następnie wykonując manewr cofania uderzył prawą stroną w boczną ścianę budynku i odjechał.
W toku prowadzonych czynności policjanci odnaleźli Mitsubishi, którego uszkodzenia i kolor odpowiadały śladom ujawnionym na uszkodzonym garażu. Funkcjonariusze ustalili jego właściciela i udali się pod wskazany adres. Mężczyzna oświadczył policjantom, że brał udział w tym zdarzeniu, ale ze stresu nie myslał racjonalnie i odjechał z miejsca.
Za popełnione wykroczenie 34-letni mieszkaniec powiatu krapkowickiego został ukarany wysokim mandatem karnym i punktami karnymi.